Opinie użytkowniczek


"Aniball jest produktem o którym powinna dowiedzieć się każda kobieta. Przekonałam się osobiście, że ćwiczenia z balonikiem zwiększają wiarę we własne możliwości, zmniejszają strach przed porodem i uświadamiają w jaki sposób prawidłowo rozluźniać mięśnie. Uzyskaną wiedzę oraz doświadczenie będę szeroko propagować wśród przyszłych mam."
„Kiedy dostałam do rąk balonik, wątpiłam trochę w jego efekty i pomoc w przygotowaniu do porodu. Widziałam w tym jednak pewną logikę – jeśli się coś trenuje, to zaczyna to działać. Ćwiczyłam uczciwie każdego dnia ok. 3,5 tygodnia przed terminem porodu i osiągnęłam 9,5cm. Na porodówkę jechałam spokojna. Wiedziałam, że jeśli „przeszedł“ przeze mnie balonik o średnicy główki noworodka, to bez problemu musi przejść także główka córeczki. Sam poród był dość szybki, bez komplikacji, bez leków i głównie bez jakichkolwiek konsekwencji – żadnego nacinania, ani nawet małego pęknięcia. Poród był naturalny (byłam pierworódką). Po 20 minutach po porodzie wstałam i szłam do małej. Mogę powiedzieć, że jestem po porodzie „taka sama“ jak przed nim. Dzięki przygotowaniu z Aniballem wiedziałam, co mam robić, jak przeć. Położna chwaliła mnie, jak świetnie to opanowałam. Kiedy powiedziałam jej o baloniku, nie wiedziała w ogóle, o czym mówię. Niestety. To się szybko zmieni i odważę się powiedzieć, że ćwiczenia przedporodowe z balonikiem powinny być obowiązkowe :)“
„Moje doświadczenia z Aniballem są zdecydowanie pozytywne. Po negatywnych doświadczeniach z pierwszego porodu mojej córki (3200/51cm) chciałam wypróbować wszystko, co ułatwiłoby mi poród. I udało mi się. Z Aniballem ćwiczyłam regularnie od 36 tygodnia ciąży i opłaciło się. Urodziłam syna 3800/54cm, bez nacięcia, bez pomocy lekarza i bez szycia. Sama pani doktor, która wszystko śledziła nie chciała w to uwierzyć. To był naprawdę cud i poród, który będę wspominać przez lata“.
„Balonik wypróbowałam przy drugim porodzie. Pierwszego syna urodziłam przez cesarskie cięcie, dlatego też drugi poród przechodziłam jako pierworódka. Ćwiczyłam około 4 tygodni. Na początku wydawało mi się nierealne nadmuchać balonik do wielkości główki, ale z każdym dniem ćwiczeń udawało mi się zwiększać jego objętość. To była dla mnie zabawa. Na porodówkę jechałam w momencie kiedy odeszły mi wody i ze świadomością, że dzidziuś przejdzie przez drogi rodne, ponieważ mam to już wyćwiczone i wiem, których mięśni używać. Nie wiem jak przebiegł poród dla obserwatorów z zewnątrz, ale w głowie zostanie mi tylko to, że parę razy parłam i już. Bolały tylko skurcze przed, ale odnośnie samego „przyjścia na świat“ mam dobre wspomnienie. Dziękuję za balonik. Pomimo dużych ilości groźnych scenariuszy porodu i perspektywy nacięć, których jest pełno w Internecie, ja miałam doskonały psychiczny spokój i cieszyłam się z porodu.“
„Aniball był moim towarzyszem i pomocnikiem nie tylko jeśli chodzi o fizyczną stronę – wypróbowałam produkt i przekonałam się, że przedostanie się dużego przedmiotu przez drogi rodne na zewnątrz nie jest problemem, nadmuchałam go maksymalnie 5-6 ruchami pompki – ale głównie, jeśli chodzi o stronę psychiczną – pozbyłam się razem z nim części obaw dotyczących pęknięcia podczas porodu. Ćwiczyłam z nim oddychanie i przygotowanie do naturalnego tempa parcia.“
„Mogę polecić Aniball, ponieważ jest to fantastyczne przygotowanie do porodu. Mała miała 4,2kg, obwód główki 37cm. Krocze nie zostało uszkodzone i nie było potrzeby nacinania. Rekonwalescencja po porodzie przebiegła bezproblemowo, dokładnie tydzień po porodzie jeździłam już na swoim koniku Śmiem twierdzić, że jako pierworódka z tak wielkim bobasem bez ćwiczeń z Aniballem nie obeszłoby się bez obrażeń.“
„Aniball używałam przed drugim porodem (przy pierwszym nic o nim nie wiedziałam) i dopiero w tym momencie zrozumiałam, których mięśni użyć i które uruchomić, aby pomóc dzieciątku wydostać się na zewnątrz. Gorąco polecam…“
No i jestem mamą moje Maleństwo urodziło się 16.06 o 10:58. Synek miał obwód główki 32 cm, a obwód klatki piersiowej 33. więc co wnioskujecie? bez nacięcia i zero otarć z porodówki poszłam o własnych siłach i w ogóle nie czułam się jakbym rodziła (oprócz zmęczenia i kurczącej się macicy oczywiście ). I okres produ 2,5h, II – 8 min wszystko naturalnie, bez oxy i innych wspomagaczy. Skurcze wywołałam sama skacząc na piłce i stymulując brodawki. Potem ich prawie nie czułam, ale skoro zadziałało Ćwiczcie dziewczyny, bo to jest inwestycja w zdrowe krocze!
Zostalam dzis mama po raz pierwszy. Porod silami natury z wykorzystaniem zzo. Synus 55 cm 3250 kg i obwod glowki 35 cm. Porod bez nawet zadrapania w pozycji kucznej. Polozne nie mogly uwierzyc ze to w ogole mozliwe i malego lapaly w locie doslownie bo sie nie przygotowaly. Dzieki aniballowi jestem cala. Podsumowujac cwiczylam ponad 4 tyg. Najwiekszy osiagniety obwod na balonie to 34 cm a zaczynalam od 18 cm. Moge ze spokojnym sumieniem stac sie chodzaca reklama tego gadzetu. Pozdrawiam Was.
Zdecydowałam się napisać opinię, bo mało ich znalazłam w necie i wahałam się nad zakupem. Dzięki Bogu, że kupiłam Mój pierwszy poród. Ćwiczyłam 17 dni, bo urodziłam troszkę przed terminem (pełnia księżyca). Doszłam do 28,5 cm na baloniku, a dziecko w chwili narodzin miało 35 cm główkę. Obyło się bez nacięcia. Lekarze byli w szoku, że tak delikatnie można przejść poród… Położna mówiła, że to zasługa właśnie balonika. ZERO otarć, ZERO nacięć… 1 skurcz party i dziecko było z nami KUPUJCIE! NIE ZASTANAWIAJCIE SIĘ!
Powiem wam dziewczyny, że balonik zdziałał cuda Ćwiczyłam tak jak było opisane w instrukcji po 3 razy wypychałam balonik. Przed porodem doszłam do wymiaru 27-28 cm.Synuś miał obwód główki 37 cm. Nie nacinali mnie, nie popękałam. Jedynie przy cewce mi pękło jeszcze przed porodem nie wiadomo czemu. Ale nic nie boli i mogę normalnie funkcjonować, a krocze bardzo szybko się goi. Dziewczyny jak tylko macie taką możliwość to zainwestujcie w balonik. Sama położna która odbierała mi poród powiedziała, że to dużo dało.